Grudniowe klimaty nad Wisłą

Poświąteczna Niedziela to idealny dzień na spacerowo-plecakowe spalanie kalorii połączone z radiem 😉 Tak więc postanowiliśmy wraz z Marcinem SP2SJ i Andrzejem SQ2FRB zorganizować taki właśnie wymarsz. Z przyczyn niezależnych,  Andrzej niestety nie mógł wziąć udziału w spotkaniu. Wyruszyliśmy więc z Marcinem sami , całkiem raniutko jakoś przed 9tą 😉 i szliśmy  i szliśmy i szliśmy , i tak przez prawie godzinę ;P oglądając przepiękne widoki , aż dotarliśmy na miejsce , a w zasadzie nie , to miejsce nam się po prostu narysowało przed oczami , i tak postanowiliśmy rozbić obóz. Później sprawy potoczyły się jakoś normalnie, rozwijanie anten, podłączanie fiderów , sprawdzanie czy wszystko działa jak powinno i takie tam , sami wiecie , radiowe klimaty. Zrobiliśmy jakieś QSO , i przyszła nam ochota na jakiś ciepły napój , a wiadomo jak ciepły napój to tylko kawa , taka świeżo zmielona 😉  Marcin zapalił się do kawy , i rozpalił palnik a ja zmieliłem precyzyjnie dobraną ilość ziaren , tak aby nam kawa „terenowa” smakowała jak zawsze. Kawa powoli bulgotała w kawiarce a my czekaliśmy na nią zniecierpliwieni. Przy ciepłej kawie „terenowej” miło się rozmawia tym bardziej gdy temperatura powietrza jest bliska zeru. Złapaliśmy na paśmie 40m górołaza radiowego z którym zrobiliśmy łączność punktowaną w programie SOTA , i uradowani tym faktem , lekko schłodzeni wiatrem postanowiliśmy zaparzyć jeszcze jedną kawę i coś przekąsić przed dalszą pieszą drogą która zaprowadzi nas do domu. Po ciepłej kawie i posiłku , spacerując rozmawialiśmy o kolejnych terenowych bojach z radiem lub bez. Poniżej kilka zdjęć z tego miłego dnia. 

     

Grzegorz SQ2RBY