Mariusz SQ2ODE: moja przygoda z polskim satelitą PW-Sat2 :-)

Kiedy wyczytałem informację o tym, że zostanie umieszczony na orbicie okołoziemskiej satelita skonstruowany przez polskich studentów, „zapaliła mi się lampka” i chęć zmierzenia się z odbiorem jego sygnałów. 🙂

Szybciutko wskoczyłem na stronę https://pw-sat.pl/, aby zebrać niezbędne informacje. Dodatkową zachętą był konkurs dla radioamatorów. 🙂

Aby poprawnie odbierać ramki z PW-Sat2, należało pobrać odpowiednie oprogramowanie ze strony projektu. Oczywiście, tu pojawił się mój pierwszy problem: wersja systemu 64bit, a ja posiadałem 32bit. Zainstalowałem na pendrive system Linux 64bit; do tego SDR i antena Yagi 5-elementowa.

Niestety efektywność pracy systemu na pendrive była troszkę za niska, więc „wykopałem” starego laptopa – usunąłem Windows 7 i zainstalowałem Linux 64bit. Zbudowałem także antenę Biquad wyliczoną na daną częstotliwość oraz wzmacniacz. Do anteny nie dałem reflektora.

Satelita już na orbicie, a ja nadal żadnej ramki nie odebrałem, więc „odkopałem” kolejną antenę – tym razem Yagi 10-elementowa ATK 10/400-470 MHz.

Jest, jest, jest – w końcu pierwsze rameczki odebrane. 🙂 🙂

Od tego momentu zacząłem terenowo odbierać satelitę – terenowo, bo w mojej domowej lokalizacji warunki są kiepskie.

Oprogramowanie:

Po pewnym czasie zmęczony wyjazdami, postanowiłem spróbować na przydomowym podwórku. Wykorzystałem siedzonko córki jako stoliczek.

Ku swojemu zdziwieniu, także odbierałem rameczki. Jeszcze większym zaskoczeniem było, gdy otworzyłem okno i przy przelocie wschodnim także wpadły rameczki. 🙂

Obecnie satelita kończy swoją misję, a ja czuję się wzbogacony o kolejne doświadczenia. 🙂 🙂

Mariusz SQ2ODE